Nandrolone Decanoate BAYER PRO 250mg/1ml/10amp

140,00 zł
Brak podatku
Ilość

Dostępność: wysoka
Podrabiany: średnio
Dla kobiet: może być
Dla początkujących: nadaje się
Dawkowanie:  mężczyźni 300-1000 mg tygodniowo (zawodowcy nawet więcej), kobiety 50-100 mg tygodniowo
Skutki uboczne: małe lub średnie
Zastosowanie: masa, długotrwałe cykle na SAA
Okres półtrwania:  8 dni
Typowa długość cyklu: 12-20 tygodni
Aromatyzacja: umiarkowana

 

Nandrolone, czyli legendarna „deka”, jest jednym z najlepiej przebadanych SAA na rynku.  Jest to w istocie 19-nortestosterone. Pierwszy raz opisany został w 1960 roku. Na receptę przepisywany od 1962 roku [1]. Zakazany w sporcie od ok. 1975 roku [8]. Zsyntetyzowany w 1950 roku. Szukano jego zastosowania do kontroli płodności u mężczyzn, do leczenia pacjentów hemodializowanych, leczenia aplastycznej anemii, leczeniu pacjentów wyniszczonych AIDS, po operacji lub wypadku, do ochrony systemu immunologicznego po chemioterapii, w leczeniu osteoporozy i ogólnego wyniszczenia. W niektórych krajach różnorakie sterydy anaboliczne służą do „przyspieszania” wzrostu zwierząt rzeźnych, co mogłoby mieć bolesne konsekwencje dla sportowców (o czym dalej) [8]. Wszelkie SAA i substancje pochodne są obecnie zakazane w sporcie, wyszczególnione na listach WADA. Anaboliki w sekcji S1.

Metabolizm nandrolonu

Nandrolon rozpada się na:

  • 19-norandrosteron (19-NA; 3α-hydroxy-5α-androstan-17-one)
  • 19-noretiocholanolone (19-NE; 3α-hydroxy-5β-androstan-17-one)
  • 19-norepiandrosterone (19-NEA; 3β-hydroxy-5α-androstan-17-one)

Te same metabolity pojawiają się w ustroju po użyciu “prohormonów”, takich jak 19-norandrostenedione oraz 19-norandrostenediol. Co roku metabolity 19-NA wykrywa się średnio w 0,23% przebadanych próbek. W 2004 roku na 169.187 próbek 339 stanowiły te z metabolitami nandrolonu (0,20%). Od 1988 roku notuje się stałą tendencję spadkową w wykrywaniu metabolitów 19-NA, co nie powinno dziwić, gdyż do końca 2012 roku nandrolon był najgorszym wyborem ze wszystkich środków anaboliczno-androgennych na rynku. To znaczy, na końcu 2012 roku wdrożono nową metodę wykrywania SAA (metabolity długotrwałe) i dotąd „niewykrywalne” steroidy stały się w końcu uchwytne w testach. Tylko samobójcy stosowali nandrolon, w latach 2000-2015 w podnoszeniu ciężarów popularne były środki takie jak masteron, metanabol, winstrol, oral turinabol czy oxandrolone (można to wywnioskować po lawinie wpadek dopingowych związanych z wdrożeniem nowej metody). Pełna lista: http://www.iwf.net/anti-doping/sanctions/

Farmakokinetyka

Nandrolon decanoate wywołuje gwałtowny skok ilości nandrolonu w osoczu krwi w ciągu 24-48 h po iniekcji. Szczytowy poziom utrzymuje się do 5 dni i stopniowo opada przez kolejne 20-30 dni. Przy tym supresja testosteronu jest potężna, pojedyncza dawka 100 mg blokuje skutecznie na 25-30 dni. W związku z tym kolejne iniekcje można podawać co 5-7 dni i uzyskiwać zadowalające rezultaty.

Czy nandrolone jest groźny dla zdrowia?

Paradoksalnie, jeśli wczytamy się w badania naukowe, wnioski będą co najmniej zaskakujące. Co ma wspólnego trenbolone z nandrolonem? Prawie wszystko. Trenbolone to nandrolone z podwójnymi wiązaniami między cząsteczkami węgla: dziewiątą i jedenastą, co hamuje aromatyzację, zwiększa siłę przyłączania się do receptora androgenowego i spowalnia rozpad związku [1]. Jeden z najgroźniejszych środków na rynku, czyli wspomniany trenbolone, w badaniach na zwierzętach okazał się lepszy od testosteronu [2], wykazano, iż trenbolone chronił szczury przed odkładaniem się tłuszczu, hipercholesterolemią i …  uszkodzeniami mięśnia sercowego! Tymczasem, istnieją dziesiątki doniesień, iż niezmiernie łagodny nandrolone powodował m.in. zwłóknienie, przekrwienie i stan zapalny nerek królików [3]. Mało tego, nandrolone w dawkach 4 i 10 mg na kilogram masy ciała, dwa razy w tygodniu, przez 6 miesięcy, spowodował zwłóknienia i nacieki zapalne serca.

 

Ok, przemyślmy jeden fakt, dawka 10 mg na kg masy ciała to dla osoby ważącej 100 kg, aż 1 gram nandrolonu, jeden gram i to podawany dwa razy w tygodniu. Aby zobrazować problem, przy stężeniu 250 mg/ml należałoby podawać każdorazowo 4 ml nandrolonu, 8 ml tygodniowo – czyli niemal cały flakon typowego środka z czarnego rynku (opakowania 10 ml). Tymczasem typowe dawkowanie nandrolonu rzadko przekracza kilkaset mg tygodniowo. Wg Llewellyna typowe dawkowanie to 200-600 mg tygodniowo [1]. Bardzo często badacze posługują się podobnym, absurdalnym dawkowaniem, chcąc za wszelką cenę udowodnić, iż hormonalne środki dopingowe zabijają sportowców. W jednym z badań wykazano nawet, iż nandrolone jest bardzo groźny dla wątroby [5] – tymczasem to jeden z najłagodniejszych środków na rynku, patrząc w tym aspekcie. Podobnie wykazano, iż nandrolone jest niezmiernie groźny dla jąder oraz prostaty, także stosowany w absurdalnych dawkach [6].

Tak samo „udowodniono”, iż nandrolone i testosteron powodują agresję. Ok, wspaniale – Breuer M.E. i  wsp. w 2001 r. wykazał, iż podawanie testosteronu propionate powoduje zwiększoną agresję [9]. Ale ktoś pominął jeden, bardzo istotny szczegół. Dawka wynosiła 5 mg na kg masy ciała, a dawano ją 5x w tygodniu.  Dla 100 kg mężczyzny oznacza to 500 mg propionatu, 5 x w tygodniu, łącznie lekko 2,5 grama propionatu! Najtwardsi profesjonalni kulturyści stosują maksymalnie kilka gramów różnorakich SAA tygodniowo (na seminariach szkoleniowych jeden z najlepszych zawodowych kulturystów wszech czasów – Dorian Yates przyznał się do stosowania tylko ok. 1 g testosteronu oraz 500 mg nandrolonu/boldenonu tygodniowo i 50 mg metanabolu dziennie). A więc wspomniane szczury były na lepszej „bombie” niż niejeden PRO-BB! Mało tego, większość sterydów anaboliczno-androgennych jest stosowana przez amatorów, zaś takiej osoby dawka SAA mieści się w granicach 400-1200 mg różnorakich środków na tydzień! No ale przecież w badaniu napisali, że nastąpiły agresywne reakcje. Tylko kto stosuje samego testosteronu 2,5 g tygodniowo (w uproszczeniu, oczywiście czystego testosteronu trochę mniej, gdyż jest związany z krótkim estrem)?!

We wspomnianym eksperymencie dawano kosmiczne ilości SAA: 5 mg na kilogram masy ciała propionatu, nandrolonu lub stanazololu. Co ciekawe, nawet taka kosmiczna dawka nandrolonu NIE spowodowała większej agresji w porównaniu do grupy kontrolnej. To nie wszystko, szczury otrzymujące winstrol były MNIEJ agresywne od grupy kontrolnej. Jakby tego było mało, nawet napakowane testosteronem po uszy osobniki … po prostu były bardziej dominujące, ale potrafiły rozróżnić na czyim terytorium się znajdują oraz z jakim samcem mają do czynienia (wykastrowanym czy nie).